Szkolenie lodowe u Aleksandra Pitury

Szkolenie lodowe u Aleksandra Pitury

Szkolenie lodowe u Aleksandra Pitury: w 2026 wchodzimy w lody na zupełnie nowym poziomie (jeszcze bardziej czysta etykieta)

Za nami szkolenie lodowe u Aleksandra Pitury. W sezonie 2026 serwujemy lody z czystą etykietą: bez zbędnych aromatów i bez gotowych baz, za to z dopracowanym bilansem i naturalnymi składnikami.

Ze wszystkich szkoleń lodowych, na których byliśmy — to był majstersztyk.
Solidny, merytoryczny dzień wkuwania, bilansowania i dopracowywania lodów tak, jak powinno się to robić w rzemiośle.

To był „game changer” dla PyziPyzi

My w PyziPyzi od zawsze byliśmy mocni w tym, co jest naszym sercem:
ciasta, drobne wyroby, torty — cukiernictwo mamy dopracowane w detalach.

Ale uczciwie: lody nie były naszym konikiem w takim stopniu, jak reszta asortymentu. Były dobre, ale my czuliśmy, że da się to zrobić jeszcze lepiej, jeszcze czyściej i jeszcze bardziej „po naszemu”.

I właśnie dlatego pojechaliśmy na szkolenie do Aleksandra Pitury — żeby wejść poziom wyżej i domknąć temat lodów tak, jak domykamy wszystko w PyziPyzi: na 100%.

To oczywiście nie tylko jedno szkolenie, które odbyliśmy. Samych lodowych szkoleń przed tym u Aleksa odbyliśmy około 5.

Dziękujemy Stowarzyszeniu Rzemieślnik — to była dobra „namowa”

To szkolenie to kolejny krok w rozwoju naszej domowej, rzemieślniczej cukierni.
I tu duże podziękowania dla środowiska Rzemieślnika za impuls do tych działań.

W skrócie: teraz jesteśmy gotowi iść dalej — bo to właśnie lody były jedynym elementem, który chcieliśmy dopracować do poziomu „bez dyskusji”.

Jak wyglądało szkolenie? Jak dietetyk układający dietę sportowcom

To nie było „fajne spotkanie i parę trików”. To był cały dzień:

  • bilansowania receptur,
  • liczenia parametrów,
  • dobierania składników,
  • kontrolowania powtarzalności,
  • i rozumienia, co w lodach robi robotę, a co jest tylko „skrótowym ułatwiaczem”.

Momentami czuliśmy się jak dietetyk układający dietę dla sportowców — tyle że „sportowcem” jest tu smak, tekstura i jakość, którą finalnie dostaje #PyziSmakosz.

Cel: całkowicie czysta etykieta lodów

Naszym celem było wejście w sezon 2026 z lodami, które mają:

  • czysty skład,
  • świetną teksturę,
  • stabilność jakości w czasie,
  • i smak, który nie potrzebuje „dopompowania” aromatem.

Co zmieniamy od nowego sezonu?

W nowym sezonie chcemy odejść od rzeczy, które w branży bywają standardem, ale często nie są potrzebne w rzemiośle, jeśli receptura jest dobrze ułożona.

Konkretnie:

  • bez zbędnych aromatów tam, gdzie nie są konieczne,
  • bez gotowych baz, które potrafią powielać składniki (np. mleko w proszku, dekstrozę, cukier, stabilizator), a przy okazji wnosić niechciany posmak lub „aromatowy cień”,
  • za to: dopieszczony bilans i świadome budowanie smaku.

Dla tych, którzy nie siedzą w lodach: nasze składniki zawsze były naturalne

Warto to powiedzieć jasno, bo internet lubi nadinterpretacje:
w naszych lodach zawsze było mleko i śmietanka naturalnego pochodzenia oraz owoce. To się nie zmienia.

Zmienia się natomiast poziom dopracowania receptury i to, że chcemy, aby skład był jeszcze bardziej „czysty”, bez elementów, które nic nie wnoszą poza skróceniem pracy.

Stabilizator w lodach — tak, jest potrzebny (i da się to zrobić naturalnie)

Tu też mówimy wprost: nie da się zrobić dobrych lodów bez stabilizatora. Stabilizator jest po to, żeby:

  • lody miały odpowiednią strukturę,
  • nie puszczały wody,
  • były kremowe,
  • trzymały jakość w czasie.

My używamy i będziemy używać gumy tara — składnika pochodzenia naturalnego, popularnego w rzemieślniczym podejściu do lodów.
W branży spotyka się też np. gumę guar czy mączkę świętojańską — i to są normalne, znane rozwiązania technologiczne.

Najważniejsze: my chcemy to robić świadomie i uczciwie, bez „chemicznego efektu”, bez skrótów, bez aromatów, które udają smak.

Co to oznacza dla Was w 2026?

Oznacza to jedno:
nasze lody będą miały jeszcze lepszą jakość i jeszcze czytelniejszy skład.

A czy to poczujecie?
Tak. Smak, tekstura i „czystość” lodów to rzeczy, które wychodzą od pierwszej łyżki.

Kiedy start sezonu?

Planowo startujemy z sezonem około 1 maja.
Ale bierzemy poprawkę na pogodę — jeśli będzie ciepło wcześniej, możliwe, że ruszymy już w połowie kwietnia. Będziemy obserwować warunki i damy znać z wyprzedzeniem.

Ocenicie sami — i o to chodzi

Dziś możemy powiedzieć: osiągnęliśmy kolejny poziom.
Podnieśliśmy kompetencje, umiejętności i doświadczenie — i jesteśmy gotowi pokazać to w praktyce.

A ocenę zostawiamy Wam. W sezonie 2026.

Jeśli chcesz dostać info o starcie sezonu lodowego jako pierwszy — obserwuj nasze aktualności i social media. A jeśli masz swój ulubiony smak, który koniecznie ma wrócić — daj nam znać przy następnej wizycie w PyziPyzi.

Zobacz też (linki)

Patryk Kowalski

Przedsiębiorca. Wdrożeniowiec. Główny projektant stron WWW oraz sklepów e-commerce. Dodatkowo: Pozycjoner, digital-marketing'owiec i grafik. Z zawodu Technik Informatyk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Skontaktuj się z nami

Masz pytania? Chcesz złożyć zamówienie? Napisz do nas!